Zakładki:
01. Moda/Trendy/Tendencje - Polska i Zagranica
02. Portale branży odzieżowej - Polska
03. Portale branży odzieżowej - Zagranica
04. Szkoły - Polska
05. Szkoły - Zagranica
06. Sklepy i Firmy
07. Materiałoznawstwo/ Włókiennictwo
08. Historia Ubioru
09. Projektanci
10. Szycie
11. Blogi
12. Różne

subskrypcja textylny.blox.pl

Twój email

dodaj usuń

niedziela, 02 września 2007
Słownik 2 - Zawody

Witam po przerwie! Wpisy będą się pojawiać co tydzień. Przypominam, że głowną ideą tego bloga jest pomoc młodym ludziom chcącym zaistnieć w jakikolwiek sposób w branży tekstylnej - czy to jako projektanci, konstruktorzy czy w inny sposób. Jak w każdej branży, angielski bardzo się przydaje. Dlatego postanowiłam przysiąść bardziej nad mini-słownikiem + teksty do czytania o branży tekstylnej angielsko-polskim. Have fun!

dressmaker sewer
Apparel workers:

tailor - krawiec męski
dressmaker - krawiec damski
sewer, seamstress (od seam - szew), machinist, needlewoman (rzadko używane) - szwaczka
sample machinist - krawcowa która współpracuje z projektantem - odszywa wzory - pierwsze egzemplarze ubioru stworzonego przez projektanta - ubiór jest poddawany poprawkom i oceniany pod względem estetycznym, praktycznym.

sewing machine operator - szwaczka
cutter - krojczy/krojcza
presser - prasowacz/prasowaczka

Work in apparel production can be physically demanding. Some workers sit for long periods, and others spend many hours on their feet, leaning over tables and operating machinery. Operators must be attentive while running sewing machines, pressers, automated cutters, and the like. A few workers wear protective devices such as gloves. In some instances, new machinery and production techniques have decreased the physical demands upon workers. For example, newer pressing machines are operated by foot pedals or computer controls and do not require much strength to operate them.



Apparel manufacturers: szwalnie, czyli nie producenci odzieży, ale działający dla producentów odzieży wykonawcy, może to być np. jakaś szwalnia w Chinach szyjąca dla Reserved.


Apparel merchandiser: producenci, któzy zajmują się projektowaniem i sprzedażą ubrań, zlecający produkcję.
Apparel merchandisers generally design and market clothing, but contract the actual production to manufacturers.

Buying agents: pracownicy działu zakupów - kupują tkaniny, badają ich jakość, przydatność do określonych projektów, negocjują ceny, nadzorują procesy produkcji u producenta.

Buying agents locate, qualify and inspect foreign suppliers/producers of garments, negotiate with suppliers/producers, and often monitor production for quality control and compliance with other standards.

Retailers: sprzedawcy ubrań, pracwnicy działu sprzedaży.Kontaktują się z detalicznymi sprzedawcami, hurtowaniami, przedstawiają swoją ofertę, negocjują ceny, zajmują się nadzorowaniem sprzedaży w sieciach sswoich sklepów, badają co się sprzedaje lepiej a co gorzej itd.
Retailers
are primarily engaged in the distribution, merchandising, and sale of garments to consumers. Apparel retailers include department stores, mass merchandisers, specialty stores, national chains, discount and off-price stores, outlets, and mail-order companies.

pattern makerPattern makers: konstruktorzy szablonów, czyli wzorów odziezy na papierze w skali 1:1, często zajmują się również stopniowaniem (grading)
Patternmakers (of apparel & textiles)
create the “blueprint” or pattern pieces for a particular apparel design. This often involves “grading,” or adjusting the pieces for different sized garments. Grading once was a time-consuming job, but now it is quickly completed with the aid of a computer. Markers determine the best arrangement of pattern pieces to minimize wasted fabric. Traditionally, markers judged the best arrangement of pieces by eye; today, computers quickly help to determine the best layout. A large proportion of pattern makers are self-employed and do freelance work—full time or part time—in addition to holding a salaried job in design or in another occupation.

pattern designerA Technical Designer works closely with designers and manufacturers to figure out the best way to produce a garment to fit a particular market and cost.

Fashion designer - ten od którego wszystko się zaczyna, ale też jest obwiniany jesli np. sprzedaż idzie słabo. Swoje rysunki konsultuje z konstruktorem i technologami, i im zleca stworzenie swojej wizji. Potem nadzoruje ich prace i dokonuje poprawek zgondych z własną wizją.
designer
designer



środa, 08 sierpnia 2007
W związku z brakiem weny, czasu, ochoty ...
... do pisania bloga (no cóż, pomógł mi w tym w czym miał mi pomóc, innym z tego co wiem też pomógł lub uprzyjemnił czas).. wstawiam moje fotki niedawne, żeby każdy wiedział jak wygląda autorka bloga =D.
Narazie nie chce mi się pisać, bo mam pracę przy kompie i jak wracam do domu nie mam ochoty siedziec przy kompie, nie mam weny, w ogóle moda is dead według mnie, ciągle te nowe trendy, nadążanie za nimi.. nie chce mi się o tym pisać!!! To tylko ciuchy, owszem, ciekawe czasami, ale ile można?? Narazie moda delektuję się jak chodze po sklepach i wydaję moją pensję z pierwszej i fajnej pracy!!

Wiecie co? Tak naprawdę do chciałoby mi się pisać, ale o czymś naprawdę tekstylnym czyli materiałąch, och właściwościach, rodzajach... ale kto by chciał o tym czytać? Po prostu chodzi mi po głowie taka encyklopedia w blogowym wydaniu o tekstyliach... ale za to sie zabiore we wrześniu!!

Pozdrawiam wszystkich bloxowiczów i proszę Was! Oderwijcie się czasem od kompów tak jak i ja i wrzućcie na luz z tymi trendami i modą :P. Pozdro.

Do wszystkich linkujących mój blog: jeśli nie chcecie linkowac już go więcej, nie ma sprawy, ale za jakiś czas znowu zapraszam do linkowania, kiedy będzie się tu znowu coś działo! Ja żadnych linków nie usuwam!








środa, 18 lipca 2007
;0

pewnie jak już zauwazyliście, mało się tu dzieje... ale nie mam urlopu, wrecz przeciwnie! obroniłam moja prace dyplomową i licencjacką, byłam na kilku rozmowach kwalifikacyjnych, bez chwalenia sie powiem, że przeszłam wszystkie rekrutacje, wszędzie zaproponowano mi prace, ale wybrałam oferte najciekawsza (oczywiście pod wieloma wzgledami). teraz duzo pracuję, juz drugi tydzień w tej firmie (oczywiscie w branzy tekstylnej) na bardzo ciekawymi rozwijającym stanowisku, więc uśmiech pełna gebą =D. pozdrawiam wszystkich czytelników, wrócę do pisania jak tylko ogarnę sie w pracy i w zyciu (bo teraz równiez trochę waznych decyzji czas przyszedł:))

pozdrawiam!

!

wtorek, 10 lipca 2007
Miasto Ulica Moda Blog

Ameryki nie odkryję, kiedy napiszę, że blogi o modzie z ulicy, czyli streetfashion blogs, zyskują w Polsce coraz większą popularność. Niektóre czytane są z ciekawości, niektóre mają już swoich wiernych czytelników. Uliczna moda polska, jest niestety ograniczona polską kulturą i mentalnością – nie jesteśmy jeszcze społeczeństwem wielokulturowym, odważnym w dobieraniu kolorów, fasonów, które są „niemodne”, nie na czasie. Często polskie blogi wypełnione są zdjęciami dziewczyn w balerinkach, rurkach, z dużymi torbami…hmm

 

Dlatego spodobał mi się blog http://www.cheapdolls.blogspot.com/ - Over Clad, Scantily Paid (Dużo założone, mało zapłacone, w wolnym tłumaczeniu) o modzie z Nowego Jorku. Prezentuje ciekawą uliczną modę, inną, odważną, wielokulturową, przesiąkniętą nowojorskim kosmopolityzmem, mentalną wolnością… Warto zobaczyć!!

  

 

Innym wartym zobaczenia, choć młodym blogiem o modzie jest http://www.polishstreetfashion.blogspot.com/ - autorka pisze po angielsku i robi ciekawe zdjęcia ciekawym osobom, akcja dzieje się najprawdopodobniej w Krakowie (to tez wiele tłumaczy).

 

 

 

Inne blogi o modzie:

 Warszawa http://ulicewarszawy.blox.pl/html

 Łódź http://lodzfashion.blox.pl/html

 Kraków http://streetfashionincracow.blogspot.com/  

 

piątek, 29 czerwca 2007
Pogo – bo skateboarding to punk.
Firma Pogo, produkująca deski oraz ubrania, od samej nazwy budzi niepokój. Dla niektórych Pogo kojarzy się z buntem, brutalnością, dzikością. A z czym powinno się kojarzyć? Na stronie firmy - www.pogoskate.pl, czytamy, że Pogo to wolność przy dźwiękach nieskorumpowanej muzyki, kiedy liczyła się zabawa i prawdziwa więź. Pogo to próba zachowania tych czasów i sprzeciw wobec plastikowości naszego świata. Ich hasło to „Nie frytki, nie plastik”. A kto się temu sprzeciwia? Przeczytajcie wywiad z Piotrem Dabovem, twórcą łódzkiej firmy Pogo.

 

 

pogo
N: Jakie są początki firmy Pogo?
P.D.: Firma Pogo powstała w 2003 roku i od początku motywem przewodnim wcale nie były ubrania, ale deski, a dokładniej decki. Ale z tego powodu, że jestem z Łodzi, a jest to miasto włókniarzy, zrobiłem też serię koszulek i bluz męskich do desek. I nagle się okazało, że jakość i design tych ubrań budzą zainteresowanie na rynku. Oczywiście pierwsze serie t-shirtów i bluz były bardzo małe, ale od czegoś trzeba zacząć.
N: Młoda firma nie może obejść się bez trudności, Jak było w Twoim przypadku?
P.D.:Hmm… Szczerze mówiąc nie przypominam sobie szczególnych trudności. Wszystko było bardzo spontaniczne i nawet można powiedzieć dość łatwe. Korzystałem z tego, że wcześniej pracowałem w hurtowni skejtowej, miałem kontakty i nie było to działanie po omacku. Było to zupełnie coś nowego w porównaniu z szerokimi ciuchami panującymi wtedy w skejtszopach.

 

pogopogo paskipogo kropkai

 

 

N: Patrząc na twoje ciuchy ciężko dopasować je do jakiejś konkretnej subkultury.

 

 

Bo tak naprawdę chodzi o deskę. A deska jest w Polsce źle pojmowana, bo deskorolka zawsze miała swoje korzenie w punkrocku i DIY. Również, jeśli chodzi o loga, kierujemy się w stronę prostych, nawet można powiedzieć kwadratowych, używając jednego-dwóch kolorów niż tych przybajerzonych i nacekinowanych. Oczywiście cały czas się rozwijamy, ale założenie Pogo jest takie, że nasze rzeczy mają być proste, praktyczne, funkcjonalne i wystarczyć na wiele sezonów.

N: Co to znaczy prowadzić firmę skejtową? Czy na polskim rynku jest ich dużo?
Uważam, że firma skejtowa powinna być prowadzona przez skejtera, bo to najlepiej wpływa na taką firmę. Inne polskie firmy na rynku skejtowym to np. Nervous, Prong i wszyscy jesteśmy mniej więcej w podobnym klimacie, chociaż uważam, że my konsekwentnie trzymamy pewien image i nie staramy się sezonowo dorabiać jakichś bajerów lub kopiować innych. Mamy swoją jazdę i jeśli komuś się to podoba to po prostu to kupi.

 

 

 

Produkujemy tylko w Polsce. Selekcjonujemy miejsca w których sprzedajemy i ludzi, do których sprzedajemy. Jeśli chodzi o zagrożenia to SA jakieś wielkie koncerny typu Reserved i tak dalej, ale uważam że to jest masówka, zdecydowanie się od tego odcinamy i na tym budujemy nasz wizerunek.
Jak rozwija się Pogo i jakie macie plany?
2 lata temu ruszyło Pogo Girls i w krótkim czasie te serie stały się bestsellerem. Mamy wysoką jakość, która proponujemy po dostępnej cenie, co się rzadko zdarza. Cały czas pracujemy nad rozszerzaniem kolekcji, Zrobiliśmy już czapki tirówki i Fidelki, spodnie dżinsowe, bardzo dopracowany model kurtek typu Harrington oraz inne rzeczy, które może nie są najtańsze, ale prezentują określoną jakość.

 

Rozwijamy również sieć sklepów Dizaster – jeden jest w Łodzi na Piotrkowskiej 79 a drugi na Łyskowskiego 35/29. Sklepy te sprzedają tylko określone, głownie polskie marki. Oczywiście sklepy będą miały też swoje odpowiedniki w Internecie na www.dizaster.pl i www.dizaster.com.pl. Wydajemy też gazetkę Dizaster, i jest to samobójstwo finansowe, mimo, że wielu nam zarzuca, że to gazetka reklamowa.

 

Mamy również Team skejterów – Pogo Team, z którym jeździmy po Polsce na zawody i nie tylko.

 

harrington

Kurtka Harringtonka

 

pogotshirtpogo

 

Koszulki i bokserki Pogo Girls

 

 

dizaster

 

 

Gazeta Dizaster

 

Na pewno myślicie o exporcie…
Jest to ciężka rzeczy, próbujemy sprzedawać na wschód na zachód. Na razie największe sukcesu odnosimy w Niemczech. Na wschód jest już zupełnie nieciekawie, są to jednorazowe strzały, a nam zależy na długotrwałych kontaktach i spotkaniu klienta jeszcze raz.
A co robisz w czasie wolnym, jak ci się zdarzy?
No oczywiście jeżdżę na deskorolce od wielu lat. Jeżdżę również na snowboardzie. Dla uspokojenia uprawiam jogę, bo wpadam ostatnio w ciężki pracoholizm. Generalnie deska, joga, praca – takie są moje zainteresowania i nie życzę nikomu, aby miał tyle pracy, co ja mam :)

 

deski pogo

 

czwartek, 21 czerwca 2007
Twins

twinsKilka lat temu, kiedy pierwszy raz zajrzałam do wylęgarni, od razu wpadły mi w oko zupełnie inne, ciekawe i świeże produkty Twins. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, kto za tym sie kryje. Połączenie fotografii z modą to coś, co niby logiczne i już dużo ludzi w ten sposób się bawiło i bawi (nadruki, termotranser), ale tu jest zupełnie inna technologia, która nadaje tym produktom coś niepowtarzalnego, coś, co warto poznać. Co więcej, mamy do czynienia nie tyle co z kreatywnymi sposobami, ale z bliźniaczkami, które się wzajemnie dopełniaja - jedna tworzy zdjęcia, a druga szyje. Dlatego zapraszam do przeczytania wywiadu z nimi: Marta i Iwona Dawickie z Trójmiasta, twórczynie torebek, pasków, gadżetów do telefonów i innych ciekawych produktów.

 

marta i iwona dawickie

 

Jakie są początki i powody waszej działalności? Czy jako dzieci już coś razem tworzyłyście?
Odkąd pamiętam zawsze cos robiłyśmy a to malowane butelki, bransoletki , takie były czasy ze trzeba było cos samemu dla siebie zrobić, bo nie było gdzie kupić.
Największą nasza pasja okazała się fotografia obie bardzo lubiłyśmy robić zdjęcia. Myślę ze od niej wszystko się zaczęło, bo po fotografii przyszedł czas na wizaz i stylizacje wszystko po to żeby zdjęcia były coraz lepsze.

Czy kończyłyście jakieś szkoły artystyczne czy jesteście samoukami?

Obie skończyłyśmy szkoły artystyczne, ja studium wizazu i projektowania ubioru, a Marta fotografii w Sopocie. Wiem ze Marta jest bardzo zadowolona ze swojej szkoły, w moim przypadku było różnie ale gdyby nie te szkoły nie powstała by pierwsza kolekcja torebek.

Jak układa sie wasza współpraca? Działacie na siebie stymulująco czy macie się czase dość?

Nie ma takiej drugiej osoby z która ta współpraca układała by się lepiej znamy się z siostra tak dobrze. My nie potrafimy żyć bez siebie J. Niektórym trudno to zaakceptować. Staramy się działać na siebie stymulujaco ale nie zawsze jest idealnie. Oczywiście ze się kłócimy i wkurzamy na siebie. Staramy się jednak nie denerwować drobiazgami trochę je ignorować bo inaczej nie wytrzymałybyśmy ze sobą tak długo- lata praktyki.

Co was inspiruje?


Najbardziej podróże, poznawanie innych kultur . Uwielbiamy odwiedzać Berlin jest bardzo kolorowy tak jak nasze akcesoria .
Lubimy chodzić po mieście i rozmawiać o nowych projektach albo robić zdjęcia które potem możecie zobaczyć na naszych rzeczach.
Dzięki kiermaszom możemy poznawać innych artystów – nauczyć się nowych rzeczy to tez jest bardzo inspirujące.

Wasza marka zyskuje już swoja własną renomę i popularność. Jakie macie plany związane z jej rozwojem?

Marzymy o własnym sklepie w trójmieście. Niedługo powstanie nasz sklep internetowy.
Te wakacje są bardzo pracowite dużo kiermaszy ,odwiedziłyśmy już Kraków, Warszawę,
Planujemy wystawić się w Berlinie i co miesiąc organizujemy nasz hand made w Sopocie.
Pojawimy się tez na jarmarku dominikańskim .

A co robicie, kiedy macie czas wolny?

Uwielbiamy zwierzęta mamy dwa psy ( Jacka Russela i jamnika) , kota i rybkę.
W naszym domu jest bardzo głośno ciągle cos się dzieje.
Marty największym hobby zawsze będzie fotografia, hoduje tez kaktusy, z mniejszymi i większymi sukcesami ;)   Puścić oko, figlarnie, nić porozumienia. ciągle czeka aż zakwitną. Moja pasją jest wizaz .

 

stforek

 

 

torebkikolczyki

 

W najbliższym czasie prace Twins będzie można obejrzeć w:

 

gallery
lub na stronach:
www.twinsfashion.blox.pl
www.twins.neostrada.pl
oraz w:
wylegarni (wylegarnia.com)
decobaazarze (decobazar.pl)
pakamerze(pakamera.pl)
i ludowomi.pl

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15